Jak wygląda umowa i czy można z niej wyjść?
Umawiamy się na minimum sześć miesięcy, a potem umowa trwa na czas nieokreślony z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.
Sześć miesięcy nie jest zabezpieczeniem naszego przychodu, tylko minimalnym czasem, w którym cokolwiek da się rozstrzygnąć. Pierwsze liczby, które coś znaczą, pojawiają się po sześciu do ośmiu tygodniach, bo tyle YouTube potrzebuje, żeby zrozumieć, komu pokazywać nowy kanał. Kontrakt na kwartał kończyłby się dokładnie w momencie, w którym kanał zaczyna działać. Na te same sześć miesięcy liczymy gwarancję wyniku.
Trzy miesiące wypowiedzenia po tym okresie to czas produkcyjny. W momencie wypowiedzenia mamy w robocie materiały na kilka tygodni do przodu: nagrane, w montażu albo zaplanowane z hostem. Ten okres służy temu, żeby je dokończyć i oddać Wam kanał w stanie, w którym dalej publikuje, a nie urywa się w połowie serii.
Dostępy są po Waszej stronie od pierwszego dnia. Kanał zakładamy na Waszym koncie Google, a my pracujemy jako administrator z uprawnieniami, które odbieracie jednym kliknięciem w dniu zakończenia. Nie ma sytuacji, w której trzeba się z nami negocjować o hasło, bo hasło nigdy nie było nasze.
Warunki wyjścia pokazujemy przed podpisem, nie w załączniku po fakcie.
Wypełnij brief →